Gold Coast

Wczoraj cały dzień jeździliśmy po wybrzeżu, a konkretnie jego Złotej części. Gold Coast to ogromny kurort, porównywany z amerykańskim Miami (jest tu nawet miejscowość Miami, a także Palm Beach). Plaża może bez rewelacji ale fale… Wow! Ogromne, długie i nieziemsko silne. Nie bez powodu jedna z miejscowości nazywała się Surfers’ Paradise – Raj Surferów. Zabawą Read more about Gold Coast[…]

Lone Pine

Dziś całą noc lało. Tak dudniło, że nie potrafiłem spać. Na szczęście nad ranem się wypogodziło i wyruszyliśmy do Brisbane. Jechaliśmy blisko centrum, więc widoki na drapacze chmur przepiękne. Najpierw zjedliśmy śniadanie w jednym z parków, dziś zatłoczonych bo to niedziela. Następnie główny punkt dnia – wyjazd do Lone Pine Koala Sanctuary! Jest to ogromny Read more about Lone Pine[…]

Fraser Island with Rob

Rano wyruszyliśmy na Rainbow Beach. Tam szybkie śniadanie i równo o 7:30 wejście do autobusu z napędem na dwie osie. Rozpoczęliśmy wycieczkę na Fraser Island. Czym jest Fraser Island? Jest to malownicza wyspa, blisko stałego lądu. Jest największą na świecie wyspą w całości piaskową. Są na niej wydmy, zatoczki, wysokie piaskowce, najczyściejsze na świecie jeziora Read more about Fraser Island with Rob[…]

Lady Elliot

Dzisiejszy dzień był niesamowity. Oceniając wrażenia w skali od 1 do 10, zdecydowanie zasługuje na milion i to z plusem. No i żyjemy, a o to też nie było łatwo… Ale po kolei. Wczoraj po wypiciu darmowej kawy (tak, na głównych drogach takie rozdają. Wolontariat masonów w naszym przypadku. Super ludzie.) kierowaliśmy się na Rockhampton. Read more about Lady Elliot[…]

Airlie Beach

Wczoraj po oglądaniu pająków w muzeum tropikalnych zwierząt Queensland wyjechaliśmy z przepięknego Townsville. Spaliśmy na fajnym parkingu, a dziś od rana jesteśmy w australijskiej Łebie. Nie jest to Ustka, ani Kołobrzeg tylko właśnie taki średniej wielkości kurorcik. Za to urodą nie odbiega od żadnego, nawet znacznie większego odpowiednika. Airlie Beach to śliczne palmy, ładna plaża Read more about Airlie Beach[…]

Townsville

Rano z Balgal wyruszyliśmy do Townsville. Jedzie się niecałą godzinę , głównie dwupasmową drogą z ograniczeniem prędkości do 100km/h co zwłaszcza tutaj, w Australii strasznie nudzi. Punktem pierwszym programu było Castle Hill – strome wzgórze z punktami widokowymi pokazującymi całe miasto, ocean i okoliczne wyspy. Następnie zaparkowaliśmy przy plaży i przeszliśmy się do ogrodów botanicznych. Read more about Townsville[…]

Balgal Beach

Rano kąpaliśmy się w małych jeziorkach pełnych skał, rybek, tropikalnych roślin i wodospadów. Rozmawialiśmy chwilę z Kanadyjczykami, którzy robią podobną do naszej trasę. Miejsce było naprawdę cudowne, widzieliśmy znów jaszczurki, ale też jakieś dwa duże, czarne zwierzęta. Nie wiemy co to, ale narobiło sporo hałasu gdy przed nami uciekało. Teraz przyjechaliśmy nad plażę w miejscowości Read more about Balgal Beach[…]