Od 6 dni mamy na kampie dzieciaki. Lata tego pelno po jadalni, roboty przez nich wiecej, no ale trudno 😀 Mamy tu chlopakow i dziewczyny od lat podstawowki do wczesnego liceum. Najfajniejsze sa te male 🙂

Od kilku dni mamy tez nowy aparat. Poki co jestesmy z niego bardzo zadowoleni. Marta stwierdzila, ze to pierwszy aparat, na ktorym lubi robic zdjecia! Ostatnio uzywalismy go w Bangor. Bangor to miasto polozone okolo 90 minut drogi od nas. Pojechalismy tam dwa dni temu, na zakupy. To tam znajduje sie najblizsze centrum handlowe. Jak na USA prawdopodobnie jest to takie mini-centrum, ale nam sie poobalo. W sumie ciekawe doswiadczenie, bo o ile samo centrum nie odbiega od polskich i europejskich, to sklepy w nim sie znajdujace sa calkiem inne. Owszem, mozna znalezc kilka podobienstw: mlodziezowe sklepiki w sytlu Croppa, kawiarenki, fast foody itp… Najwieksza roznica jest to, ze cale centrum bazuje na przede wszystkim 3 poteznych sieciowkach: Macy’s, Sears w wersji bez-jedzeniowej (tylko wyposazenie domu i ogrodu + ciuchy) i cos tam jeszcze. O ile w Polsce kazda galeria handlowa bazuje na hipermarkecie i wypelniona jest ogromna iloscia malych butikow z drogimi ciuchami, to w Stanach czegos takiego poprostu nie ma. Macy’s to 2 pietrowy kolos z ubraniami i wyposazeniem domu (np przescieradla, talerze, obrazki itp). Najwiecej jest jednak ciuchow. Tylko najlepsze firmy: Levi’s, Lee, Tommy Hilfigger itp itd… To samo w drugim glownym sklepie, prawie rownie wielkim. Tylko firmowe ciuchy. Roznica polega na tym, ze  zamiast placic 350zl za Levisy, Marta kupila je za 40$. Meskie to okolo 60$-65$. Ja kupilem koszulke Levi’s,z flaga kaliforni za 12$. I to nie sa przeceny albo wyprzedaze. To sa amerykanskie ceny! W centrum widzielismy jeszcze nisamowitego Jaguara do wygrania. Przepiekny. Potem pojechalismy do WalMartu. Tam kupilem koszulke z flaga USA na 4 lipca za 5 dolcow. Ogladalem tez Wrnaglery za 20. Tak sie zastanawialem… Amerykanie chyba nie maja pojecia czym sa ciuchy ‘sredniej’ jakosci, takie jak my kupujemy w Reserved, Cropp, Takko itp. Oni tu tego nie znaja i nie musza znac, bo zarabiaja 3 razy wiecej, a ciuchy maja 3 razy tansze!!! Pod tym wzgledem Amerykanom zyje se naprawde o niebo lepiej. Podobnie jest z elektronika i paliwem. Widzielismy cene: 3,64 za galon, a wiec mniej niz dolar za litr! Z innymi rzeczami: jedzeniem, ubezpieczeniem itp nie jest juz tak kolorowo.

Nastepnie pojechalismy do McDonalds i odebrac ostatniego Polaka 🙂
Od kilku dni obmyslamy juz dokladne plany podrozy ale o tym nastepnym razem, jak cos sie wyklaruje. Poki co zdjecia:

Najpierw z aparatu:

I z telefonu:

traktor do koszenia trawy w Sears (jakbyście potrzebowali), lody, które zawsze jem po pracy, mgła, która towarzyszy nam od kilku dni, no i koszulki 🙂 aha, i Manhattan z plastikowych kubków 😀

Komentarze

  1. MattF1
    29 czerwca, 2013

    Aparat robi naprawdę dobre, czyste zdjęcia 🙂

Dodaj komentarz