USA

USA

USA: przewodnik

Podstawowe informacje Pamiętaj przed wyjazdem: Wymagane dokumenty to paszport biometryczny i wiza turystyczna lub ESTA (koszt $14, złóż wniosek przez internet). Sprawdź informacje o bieżących […]

Czytaj więcej...
Amerykanistyka. Co to za studia? Czy warto?

Kierunek – amerykanistyka. Jaki jest? Czym są studia amerykanistyczne? Są to studia o profilu humanistycznym i bardzo szerokim spektrum zagadnień, opierających się na różnych, często […]

Czytaj więcej...
USA w 5 dni: Droga 66, Wielki Kanion, Vegas i Los Angeles

Pisząc początek tego posta siedzę na pokładzie samolotu, odliczając kolejne godziny do lądowania w Kalifornii. Nie ukrywam, że ten wyjazd rozpoczął się inaczej, niż wszystkie […]

Czytaj więcej...
Hipisowska Kalifornia: Salvation Mountain

Aloha! Ostatni dzień wyprawy na Hawaje to całodzienna przesiadka w Los Angeles, którą postanowiliśmy spożytkować jak najintensywniej. O 6 rano byliśmy już w pełnej gotowości […]

Czytaj więcej...
Hawaje: zwiedzamy atrakcje Honolulu

Aloha! Wczoraj zwiedzaliśmy Honolulu. Tutejszą najważniejszą atrakcją jest Pałac Iolani – jedyny w USA, gdzie faktycznie mieszkali niegdyś królowie (jedna dynastia władców Hawajów). Widzieliśmy też […]

Czytaj więcej...
Hawaje: Waimea, plażowanie i problemy z samochodem

Aloha! Wczorajszy dzień spędziliśmy głównie na plażowaniu, przynajmniej w teorii. W sumie na plaży spędziliśmy tylko dwie godziny. Ale po kolei: z rana postanowiliśmy przebiec […]

Czytaj więcej...
Hawaje: baza USA w Pearl Harbor

Aloha! W nocy nasz nowy namiot przeżył prawdziwą szkołę życia. Wiatr znad oceanu potężny, ale dał radę 🙂 Wcześnie rano wstaliśmy, zjedliśmy pyszne śniadanie i […]

Czytaj więcej...
Hawaje: wulkan Diamond Head i plantacja ananasów

Aloha! Na polu namiotowym trudno o Wi-Fi, stąd opóźnienie w pisaniu, ale też sama długość (a raczej jej brak) tego wpisu. Właśnie jesteśmy w Rainbow […]

Czytaj więcej...
Hawaje: dymiące wulkany na Big Island

Aloha! To będzie długi wpis, ale też sporo się w ostatnich godzinach działo. Do tego stopnia, że wczoraj wieczorem brakło już sił na pisanie bloga […]

Czytaj więcej...
Hawaje: wciąż lecimy… z Los Angeles do Kona

Aloha! Dzisiejszy dzień nigdy się nie zaczął, a wczorajszy – nie zakończył… Po noclegu na lotnisku, wczesnoporannym samolotem, wyruszyliśmy w drogę na Hawaje. Wcześniej jednak […]

Czytaj więcej...
Hawaje: lecimy z Polski do Los Angeles!

Aloha, jesteśmy w drodze na Hawaje. Lot z Warszawy do Los Angeles za nami, wylądowaliśmy parę chwil temu. Wszystko odbyło się bez problemów, cały czas […]

Czytaj więcej...
Los Angeles w 3 dni – intensywne zwiedzanie LA

Weekendowy wyjazd do Los Angeles. 3 niespodziankowe dni z okazji urodzin mamy. Wyruszyliśmy w piątek około godziny 17-tej i postanowiliśmy wykorzystać niemal każdą godzinę w […]

Czytaj więcej...
Meksyk: Polonia, Poland, Polska – powrót z Meksyku

Loty minęły nam nadzwyczaj szybko, mimo podróży w środkowym rzędzie przez paręnaście godzin. Warszawskie lotnisko jak zawsze spisało się najlepiej ze wszystkich i w 20 […]

Czytaj więcej...
USA: Do widzenia, Los Angeles!

Dziś cały dzień się pakowaliśmy. Z pewnymi problemami, ale finalnie jakoś się w miarę udało. Kurtka poleciała do kosza, bo i tak potrzebna mi nowa… […]

Czytaj więcej...
USA: Black Friday w Los Angeles

Ostatni pełny dzień wyprawy. Rozpoczęliśmy go od zakupów, choć tutejszy, oryginalny Czarny Piątek nie zachwycił nas szczególnie. Co nieco kupiliśmy, ale już bez obezwładniającego szaleństwa. […]

Czytaj więcej...
USA: Wycieczka po przedmieściach Los Angeles

Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy perspektywą wycieczki na plaże, gdzieś między Santa Monica i Malibu. Gdy wróciłem z prowiantem ze sklepu do mieszkania nasz gospodarz zaproponował nam […]

Czytaj więcej...
USA: Runyon Canyon w Los Angeles

Dzisiejszy dzień był jednym z najlepszych podczas wszystkich pobytów w USA. Niekoniecznie dla Marty i innych normalnych turystów, ale cóż… mnie się baaaarrdzo podobał. Po […]

Czytaj więcej...
USA: Santa Monica i burgery w Los Angeles

Nie pisałem przed spaniem bloga, bo byliśmy w domu dość późno. Zresztą co tu opisywać… cały dzień leniuchowaliśmy… 🙂 Z rana wczytywaliśmy Santa Monica Beach. […]

Czytaj więcej...
USA: Prawdziwe Hollywood

Dziś wędrowaliśmy po Hollywood. Szlakiem raczej mało turystycznym, ale fajnym bo widzieliśmy nieco bardziej prawdziwe oblicze tej znanej dzielnicy. Najpierw odwiedziliśmy Małą Armenię, gdzie szukaliśmy […]

Czytaj więcej...
Meksyk: Wracamy do USA

Wczorajszy dzień mocno nas wymęczył. Rano wstaliśmy, aby odwiedzić cenotes – podziemne jeziora pełne stalaktytów, przyjaznych rybek, nietoperzy i pięknego koloru wody. Całość oświetlana jest […]

Czytaj więcej...
Meksyk: Lot z Kalifornii do Meksyku

Wczoraj po nocnym zwiedzaniu San Diego zjechaliśmy na rest area. Spaliśmy aż 6 godzin, dziwnie czując się na publicznym parkingu w sportowym kabriolecie. Nad ranem […]

Czytaj więcej...
USA: Zwiedzanie Kalifornii trasą gitarzysty Toma DeLonge’a

Co za dzień… ! Zdecydowanie jeden z tych, które będę pamiętał do końca życia. Wszystko zaczęło się o 3:30 nad ranem, gdy zaczęliśmy się pakować […]

Czytaj więcej...
USA: Zwiedzamy Downtown Los Angeles

Dziś na miasto wyszliśmy już przed ósmą. Wcześniej wypiliśmy herbatę na werandzie hostelu ciesząc się tym, że nawet o wschodzie słońca rozkoszować się można ciepłem […]

Czytaj więcej...
USA: lot do Los Angeles, pierwszy etap podróży do Meksyku

Po nocy w mieszkaniu Mateusza wybraliśmy się razem, w trójkę na lotnisko. Dotarliśmy na czas, choć na sam odlot prawie się spóźniliśmy przez szukanie fontanny […]

Czytaj więcej...
Meksyk: wyruszamy. Warszawa.

Zabawę czas zacząć: jesteśmy w stolicy 🙂 Co prawda ledwo zdążyliśmy na peron, po drodze Marta zaliczyła glebę, ale finalnie się udało. W Warszawie śpimy […]

Czytaj więcej...
USA: Powrót do Polski – koniec amerykańskiej przygody

Wczoraj dotarliśmy do NYC. Po oddaniu samochodu mieliśmy problem ze znalezieniem taksówki bo wszystkie jechały na lotnisko… Ale w końcu się udało i dotarliśmy do […]

Czytaj więcej...
USA: Waszyngton – zwiedzamy stolicę USA

Daytona Beach była super. Miejsce legendarnego koncertu blinka… Po wieeeelu setkach mil drogi, zjedzonym największym burgerze w Arby’s i fajnych campingach dotarliśmy do stolicy. Podoba […]

Czytaj więcej...
USA: Florida Keys – archipelag 1700 wysp

Wczoraj wyruszyliśmy na sam cypelek Ameryki. Florida Keys to archipelag 1700 wysp. Na jedną z najodleglejszych dojechaliśmy samochodem. Po drodze piękne widoki, a na końcu […]

Czytaj więcej...
USA: Miami – pobyt w hotelu w Miami Beach

Mieliśmy problem z campingiem. Poza tym tutejsza minuta błyskawicznego i niespodziewanego deszczu jest w stanie zamienić namiot w basen… Znaleźliśmy więc (o dziwo) względnie tani […]

Czytaj więcej...
USA: Nowy Orlean – miasto bez jazzu

Nie ma nudy. Trzy dni temu po pięknym i poruszającym Graceland wyruszyliśmy dalej. Z Memphis do Nowego Orleanu. Z samochodu: po prostu PIĘKNY. Po wyjściu… […]

Czytaj więcej...
USA: Nashville i Memphis – muzyczny szlak

Music MUSIC mUSIC MuSiC !!!! Odurzony bezalkoholowym piwem opowiadam co u nas: MUZYCZNIE! Na dobry początek poczciwy Jack pokazuje jak się robi burbon. Lynchburg, Tennessee. […]

Czytaj więcej...
USA: Wyjazd z Nowego Jorku – ruszamy do Tennessee

Hej, many problemy z Internetem. Dorwałem wifi więc szybkie newsy. Wczoraj po 3h korku w NYC jechaliśmy spotkać się ze znajomym z Meksyku a wcześniej […]

Czytaj więcej...
USA: Nowy Jork – zwiedzamy dolny Manhattan

Wczoraj jak zwykle u Sylwii z rana zjedliśmy tosty. Do tego kawa/herbata i w drogę. Dojechaliśmy metrem na High St, czyli w okolicę mostu Brooklyńskiego. […]

Czytaj więcej...
USA: Nowy Jork – spacer po Central Parku

Dziś zwiedzaliśmy Central Park i jego okolicę. Sporo wieżowców, muzeów, drzew, Obam’ów… Widzieliśmy go dziś po raz TRZECI. Znowu wyczucie czasu co do minuty i […]

Czytaj więcej...
USA: Nowy Jork – wjazd na Empire State Building

Początkowo wczorajsze, poranne chmury spowodowały, że chcieliśmy pozmieniać nieco zaplanowaną trasę. Na szczęście po przyjeździe do Bryant Park w sercu Manhattanu ów szare obłoki zaczęły […]

Czytaj więcej...
USA: Nowy Jork – przyjazd na Greenpoint

Jeszcze nie widzieliśmy centrum. Jesteśmy u Sylwii na Greenpoointcie czyli prawie jak w Polsce 🙂 Loty były fajne, mama sama zamawiała drinki 🙂 po 25 […]

Czytaj więcej...
Lotnisko w Warszawie – ruszamy do USA

Jesteśmy na lotnisku. Wylatujemy o 11:50, a mamy i Mateusz – pół godziny później. Teraz czekamy na odprawę i już za chwilkę zmykamy do strefy […]

Czytaj więcej...
USA: Zwiedzanie Nowego Jorku z Sylwią

Właśnie obudziliśmy się po pierwszym pełnym dniu w NYC. Przyjechaliśmy dwa dni temu, o 22:50, więc o zwiedzaniu nie było mowy. Sylwia i jej tata […]

Czytaj więcej...
Camp: Niesamowita kolacja pożegnalna

The very last day… Wczoraj szef zrobił nam specjalną kolację: najbardziej wyszukaną na jakiej byłem! 4-daniowa, z szampanem, krewetkami, stekami, kurczakiem, ryżem, zupą, przystawkami i […]

Czytaj więcej...
Camp: Dzieci już wyjechały

Nie pisałem. Przepraszam. Camp dla dzieci dobiegł końca. Wczoraj ostatni dzień, bardzo sympatyczny. Wielka kolacja dla rodziców, fajnie i śmiesznie było. Dzieciaki wypuściły stateczki ze […]

Czytaj więcej...
Camp: Planujemy zwiedzanie NYC

Dziś odjeżdża pierwsza osoba – „Dajszi” z Indii. Bardzo fajny, czeka go 40 godzin drogi do domu. Jest nauczycielem tenisa i niestety za rok nie […]

Czytaj więcej...
Camp: Szał zakupów!

Szał zakupów. Po pierwsze: doszły wszystkie przesyłki i wszystko jest cudne i piękne. Po drugie: Marta była na zakupach. No i działo się! 🙂 oto […]

Czytaj więcej...
Camp: Wszystko we mgle

Nic się nie dzieje… Strasznie szybko lecą dni, teraz mamy sporo dzieciaków, ale najgorszy tydzień dobiega końca. Od wczoraj mamy tragiczną pogodę. Leje, burza ogromna, […]

Czytaj więcej...
Camp: Kolejne dni mijają

Nic się od zeszłego roku nie zmieniło. Najcięższy tydzień po woli zbliża się do końca, ale jakoś wydaje się być przyjemniej, niż ostatnio. 4 lipca […]

Czytaj więcej...
Camp: Dzień wolny

Dziś mam wolne! Rano wstałem o 7:30, biegałem, zaliczyłem siłownię, zjadłem michę owoców przygotowoaną przez narzeczoną i ponownie oddałem się rodzinnej tradycji – zrobiłem sobie […]

Czytaj więcej...
Camp: Pan Bass

Dzień wolny nr 2. Nie ma za bardzo co pisać, czekamy na Rajd Polski, może uda się zobaczyć. Dodaje nowe zdjęcia: tak wygląda kuchnia po […]

Czytaj więcej...
Camp: Przyszedł mój bas!!

Hej, jak widziałem – Mateusz w pełni zadowolony z wyjazdu, dobrze że wy też 🙂 Dziś robiliśmy z Martą i Peterem cesadias i wyszły super. […]

Czytaj więcej...
Camp: Zamówiłem bas

Dwa dni temu byliśmy na plaży, 3 godziny od kampu. Cala kuchnia i kilkadziesiat counselorów. 5 vanów pełnych ludzi. Wypiliśmy trochę piwa, było fajnie. Dzisiaj […]

Czytaj więcej...
Camp: Czekając na dzień wolny

Ludzi coraz więcej więc i pracy więcej, choć nie przepracowujemy się. Dzieci przyjeżdżają za tydzień, kobieta która nas zatrudnia (taka główna szefowa od pracowników) – […]

Czytaj więcej...
Camp: Pierwsze spokojne dni

Jesteśmy na kampie. Dzisiaj są już wszyscy. Wcześniej brakowało Ivana z Meksyku, który przegapił samolot… Dwa razy z rzędu. Nowy szef kuchni robi wszystko sam, […]

Czytaj więcej...
USA: Przybyliśmy do NYC wcześniej zwiedzając Londyn

Jesteśmy w Nowym Jorku. Dzisiejszy dzień został wykorzystany do granic możliwości. W Londynie widzieliśmy Hyde Park ze specjalnym pasem ruchu dla pieszych, rowerów i koni […]

Czytaj więcej...
Heathrow – rozpoczynamy naszą podróż

Jesteśmy w Londynie. Po dwóch godzinach lotu śpimy na zmianę na terminalu nr 5. Jutro spotykamy się z koleżanką i zwiedzamy trochę Londyn. Poniżej zdjęcia: […]

Czytaj więcej...
Studencka rozmowa wizowa (J-1) – jak wygląda?

Cześć, dawno nie pisałem… Nie pisałem, bo wiele rzeczy na głowie: tworzę pracę dyplomową, organizuję sobie jakieś pomysły na przyszłość, ale też od kilku dni […]

Czytaj więcej...
Jak wyglądają płatności w Stanach?

Płatności w Stanach Zjednoczonych… Karta debetowa, czy kredytowa? A może tylko płatnicza? Rezerwacje przez Internet i zakupy w Macy’s. Jak za to wszystko zapłacić? Problem […]

Czytaj więcej...
Jak się spakować?

Co wziąć na pokład samolotu? Ile rzeczy potrzebujemy podczas 3-miesięcznego wyjazdu za ocean? Pakować się w plecak, czy walizkę? Wyjazd na kampa to (pod względem […]

Czytaj więcej...
Nauka akcentu

Jak uczyć się języka angielskiego? Gramatyka, słówka… a może warto skupić się na akcencie? Tak, warto. Zwłaszcza przed wylotem do USA. Badania pokazują (nie, nie […]

Czytaj więcej...
MAM FILM!!!

Oto film: Dodany na serwery speedyshare. Do pobrania w dwóch częściach. Każda część to około 1,5 godziny (tak, wiem… film jest strasznie długi. Jest to […]

Czytaj więcej...
USA 2013 (Trailer) – FILM DOSTĘPNY OD 04. listopada!!!

Największa pamiątka podróży jest już na etapie montażu! Przedstawiam wszystkim trailer filmu mojego autorstwa. Czwórka znajomych i ponad 3 miesiące niezapomnianych przygód, uwiecznionych w jednej, […]

Czytaj więcej...
USA: Wracamy do domu

Wczorajszy dzień był naszym przedostatnim w Stanach i ostatnim, poświęconym na zwiedzanie. Widzieliśmy Centrum Rockefellera, wszedłem nawet do środka budynku, by przyjrzeć się malowidłom. Następnie […]

Czytaj więcej...
USA: Nowy Jork – nocleg na Brooklynie

Po wczorajszym przyjeździe do Nowego Jorku i porządnym wyspaniu się na Brooklynie, dziś pełni energii wyruszyliśmy w miasto. Zaczęło się od McDonaldsa, tak więc WOW! […]

Czytaj więcej...
USA: Waszyngton – wizyta w stolicy

Waszyngton zaskoczył mnie dwiema rzeczami: tym, że jest czysty, zadbany i wolny od bezdomnych w centrum oraz tym, że wiele ważnych budowli jest w remoncie… […]

Czytaj więcej...
USA: Czas pożegnania

Dziś minął ostatni wspólny dzień podróży. Zanim go opiszę, chciałbym raz jeszcze podziękować chłopakom za super wyprawę. Bez nich nie byłoby tak ciekawie i bardzo […]

Czytaj więcej...
USA: Arches – w krainie łuków skalnych

Dziś minął jeden z najlepszych dla mnie dni. Spaliśmy na ranczu, w drewnianym domku u nauczycielki biologii, która wcześniej pracowała w kilku parkach narodowych. Babka […]

Czytaj więcej...
USA: Przejazd przez Monument Valley

Wczoraj widzieliśmy wiele znajomych już, lecz pięknych krajobrazów. Pustynie, skały, kaniony… Na szczyt jednego wjeżdżaliśmy samochodem, co było naprawdę niesamowite i trudne. Gratulacje dla Rolanda! […]

Czytaj więcej...
USA: Wielki Kanion!

Cały czas jedziemy po pustynnych obszarach. Bez miast, bez sieci, za to z ogromną ilością promieni słonecznych, a przede wszystkim kanionów i skał. Po wyjeździe […]

Czytaj więcej...
USA: Droga do Las Vegas przez Dolinę Śmierci

Po długiej i męczącej trasie, dotarliśmy do Las Vegas. Po drodze: Dolina śmierci, a więc 50 stopni Celciusza o 17.30, wydmy, sól, piękne autostrady i […]

Czytaj więcej...
USA: Yosemite

Drugi dzień w San Francisco zaczął się od wyjazdu na wyspę Alcatraz. Twierdza robi wrażenie. Wygląda groźnie i miejscami bardzo strasznie, ale nie jest tak […]

Czytaj więcej...
USA: Jedziemy Route 1 do San Francisco

Droga numer 1, jedna z najpiekniejszych na swiecie, rzezywiscie zapadnie wszystkim w pamieci. Ocean, gory, serpentyny, wodospady, skaly, piasek, slonce I zmieniajaca sie roslinnosc… Przepieknie! […]

Czytaj więcej...
USA: LA – muzeum Grammy, MOCA oraz Goliath!

Dwa dni temu widzieliśmy muzeum Grammy. Niesamowite, jak wiele się nauczyłem od producentów muzycznych! MOCA, czyli muzeum sztuki nowoczesnej… Po obejrzeniu obrazu, będącego tablicą szkolną […]

Czytaj więcej...
USA: LA – poznajemy Hollywood

Dni 7 i 8: Pierwszy z nich to wizyta w Hollywood, tym razem z kartą ‚go Los Angeles’. Krzyśka i Rolanda złapał zespół leniwca z […]

Czytaj więcej...
USA: LA – wizyta w Universal i Venice

W poniedziałek odwiedziliśmy jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w Los Angeles. Jak zwykle, z około godzinnym opóźnieniem dojechaliśmy do Universal Studios. Universal to jakby prywatne […]

Czytaj więcej...
USA: LA – odkrywamy Miasto Aniołów

Ostatnie dwa dni spędzaliśmy na zwiedzaniu, zwiedzaniu, zwiedzaniu i 8 godzinach snu, rzecz jasna w ciągu dwóch dni… Wszystko ucieka bardzo szybko, a patrząc na […]

Czytaj więcej...
USA: Boston – Harvard i MIT

Wczoraj ruszyliśmy wczesnym rankiem do Cambridge. Podekscytowani napisem ‚Harvard’ na stacji metra, wyszliśmy na ulicę i naszym oczom ukazały się ceglane, czerwonawe budynki. Po wejściu […]

Czytaj więcej...
USA: Boston – rozpoczynamy zwiedzanie

Po śniadaniu i pamiątkowym zdjęciu z ekipą kuchni, wyjechaliśmy do Bangor. Steve stracił chyba z godzinę na szukaniu kluczy do samochodu i gadaniu z innymi… […]

Czytaj więcej...
Camp: Ostatni dzień

Krótki post, za 30 minut śniadanie. Cała ekipa już spakowana, wyprysznicowana, po rozmowie z Rickiem lub jego żoną, a co z tym ściśle się wiąże: […]

Czytaj więcej...
Camp: Ostatnie kilka dni

Kamp juz szybko zmierza ku koncu. Ostatnie posilki wydane, jutro przyjezdzaja rodzice dzieciakow. Organizujemy ogromna imprezo-szopke z zywymi homarami wrzucanymi do wrzatku i egzotycznymi owocami […]

Czytaj więcej...
Camp: Planujemy naszą podróż

W poniedziałek odwiedziliśmy ponownie Bar Harbor. Szef ponownie okazał się bardzo przyjemny. Ponownie też zrobilismy sporo zdjęć. 675 plików w naszym kochanym aparacie, wraz z […]

Czytaj więcej...
Camp: Nowe znajomości

Dzis dobiegl konca najciezszy okres na kampie. Prawie 80 dzieciakow odjechalo do domkow. Dalo sie poczuc lekkie przeludnienie. Za tydzien bedzie juz niemalze ´pusto´. Krzysio […]

Czytaj więcej...
Camp: Wieczór nad oceanem

Za nami najciezszy tydzien. Mielismy naprawde sporo dzieciakow. W kolejnym bedzie ich nieco mniej (zaledwie 20 mniej). Niesamowicie szybko ucieka tu czas. Dopiero mialem wolne […]

Czytaj więcej...
Camp: Jak spędzamy czas wolny

Podczas ostatniej rozmowy chcieliscie zdjecia z kampu. Zdjecia te juz sie gdzieniegdzie pojawialy, np. w poscie z czwartego lipca. Dzis podczas dnia wolnego porobilem ich […]

Czytaj więcej...
Camp: Park Narodwoy Acadia

Dzis pojechalismy z szefem kuchni do parku narodowego Acadia. Po niecalych dwoch godzinach drogi samochodem, w deszczu, dotarlismy do parku. Pogoda minimalnie sie poprawila, ale […]

Czytaj więcej...
Camp: 4 lipca – Dzień Niepodległości

Jestesmy juz po amerykanskim dniu niepodleglosci. Nie wiem jak wyglada to w innych zakatkach kraju, ale tutaj w Dzien Niepodleglosci glowna zasada to fakt, ze […]

Czytaj więcej...
Camp: Wizyta w Bangor

Od 6 dni mamy na kampie dzieciaki. Lata tego pelno po jadalni, roboty przez nich wiecej, no ale trudno 😀 Mamy tu chlopakow i dziewczyny […]

Czytaj więcej...
Camp: Kupiłem spodnie Dickies!

Kolejne dni w USA to praca i krótkie chwile poza pracą takie, jak na przykład wypad do WalMartu. Pożyczyliśmy od szefów wana i wszyscy, cały […]

Czytaj więcej...
Camp: Ćwiczenia w salce muzycznej

Po kolejnych dniach na kampie, nie zmieniło się zbyt wiele. Marta ostatnio chciała iść na Skypa, ale jakoś w końcu nie dało rady… Wczoraj przyjechał […]

Czytaj więcej...
Camp: Cały czas pada

Cały czas pada. Wczoraj pół dnia suszyłem buty! Marta oprócz butów przemoczoną miała jeszcze kurtkę i spodnie. Na obiad robiliśmy znów coś meksykańskiego, ciężko stwierdzić […]

Czytaj więcej...
Camp: Nasza codzienność

Nie wiem co napisać. W kuchni ok. Meksykanie szaleją. Jak zaczynają gotować meksykańskie jedzenie to wszyscy się odsuwają i robią im zdjęcia. Biegają jak wariaci […]

Czytaj więcej...
Camp: Bar Harbor – próbujemy homara

Dni sobie jakoś tam lecą. Marta ma nową dziewczyne w pracy. Do nas też jedna doszła. Wczoraj pływaliśmy z Martą i kilkoma znajomymi po jeziorze, […]

Czytaj więcej...
Camp: Pierwsze dni na campie

Właśnie oglądamy mecz kolumbia – argentyna. Dlaczego? Bo na kampie jest chyba z 10 Kolumbijczyków 😀 w pracy ok. Obydwoje mamy dużo pracy ale jest […]

Czytaj więcej...
USA: Droga do Bangor

Trzypasmowa autostrada. Niby nic niezwykłego ale od wyjazdu z Bostonu nie pamiętam żadnego zakrętu!!! Sprawdzałem na mapie: 28km i tylko jeden zakręt o jakieś 15stopnie. […]

Czytaj więcej...