Droga 66 w USA – królowa wszystkich szos. Legenda… czy nadal żywa? Historia Route 66, choć początkowo mogła tego nie zapowiadać, finalnie okazała fascynująca, inspirując do dziś. Szosa, którą tak dobrze kojarzysz pewnie z niejednego filmu, stała się świadkiem zarówno najtrudniejszych, jak i najlepszych czasów Ameryki. Historia Drogi 66 pamięta Wielki Kryzys, masowe migracje, ale też marzycieli, podróżników, hippisów, aż wreszcie… czas zapomnienia i jej zupełnego niszczenia. Dziś to symbol dawnych, barwnych lat i dążenia do wolności. Ale po kolei.

 

Droga 66 – skąd jej popularność?

Route 66 powstała w 1926 roku i wcale nie jest najstarszą, ani też najważniejszą szosą w historii Stanów Zjednoczonych. W rzeczywistości za taką słusznie uznaje się Lincoln Highway, zbudowaną ponad dekadę wcześniej, bo w 1913 roku. To budowa Drogi Lincolna była inicjującym krokiem ku stworzeniu gigantycznego systemu amerykańskich dróg międzystanowych, który do dziś pozwala tak sprawnie podróżować po USA. Wspominałem o tym  szczegółowo na wykładzie dla Center For American Studies (zobacz nagranie), a w nieco bardziej turystycznej formie – w artykule o legendarnych trasach podróży po USA.

Skąd więc „ikoniczność” Route 66? Może to najdłuższa spośród wszystkich amerykańskich szos? Przeciwnie – tak naprawdę nie łączy nawet dwóch wybrzeży. Bieg kończy nad Pacyfikiem, ale rozpoczyna w centralnej części kraju – w Chicago. Czy Droga 66 odegrała szczególną rolę w historii kraju? Poniekąd tak, ale szczerze mówiąc, nie wyróżniała się pod tym względem na tle pozostałych szos. Po prostu łączyła ze sobą różne części kraju, wspomagając jego rozwój i ułatwiając poruszanie się po nim.

Droga 66 - trasa zwiedzania USA, mapa

Droga 66 na mapie USA

Route 66 nie jest ani najstarsza, ani nie odegrała wyjątkowej roli w historii kraju, ani też nie łączy obu wybrzeży, a z jakiegoś powodu bezsprzecznie uznaje się ją za najbardziej kultową trasę USA. Tym powodem są między innymi fascynujące krajobrazy, ale też (a raczej przede wszystkim) powiązanie jej z kulturą masową w stopniu, jakiego nie osiągnął nigdy żaden inny szlak turystyczny na świecie. Droga 66 to trasa marzeń i symbol bycia wolnym. Odpal silnik, poczuj wiatr we włosach i po prostu jedź przed siebie, ciesząc się każdą chwilą. Tak można w skrócie opisać Route 66 i tak wyobrażano ją sobie już od pierwszych lat istnienia. Tak opisują ją też filmowcy, muzycy, pisarze i niezliczeni autorzy przewodników turystycznych. W ten sposób, niczym w efekcie kuli śnieżnej, legenda Drogi 66 niezmiennie się umacnia.

 

Historia Route 66

Na początku dwudziestego wieku dwa krańce USA łączyła kolej, a Amerykanie coraz bardziej potrzebowali innego sposobu na przemieszczanie. W 1908 roku rozpoczęła się innowacyjna produkcja słynnego Forda T – samochodu, który na zawsze odmienił Amerykę. Dotychczas tak zwane automobile były luksusem dla najbogatszych. Ford T zmienił zupełnie podejście do posiadania samochodu. Nowatorska fabryka Forda – pierwsza motoryzacyjna linia produkcyjna na świecie –  pozwoliła składać samochody masowo, znacząco obniżając ich koszty. Amerykanie coraz chętniej zaopatrywali się w pojazdy, wreszcie osiągalne dla wielu. Budowa sieci nowych dróg, ogólnokrajowych, o czytelnych oznaczeniach i znanym wszystkim biegu, była oczywistą potrzebą nowego stulecia. Przesłanek do ich budowy było wiele. Można tu wspomnieć o aspektach militarnych, handlowych, chęci rozwijania prowincjonalnych miasteczek na zachodzie kraju, czy też po prostu pobudzania turystyki. 

Lincoln Highway

Oznaczenie drogi Lincoln Highway. CC by Jasperdo / flickr

Po wielu perturbacjach natury finansowo-prawnej zdecydowano się, trochę na próbę, zbudować wspomnianą już Lincoln Highway. Początkowo był nią nieutwardzony i słabo oznakowany szlak, którego przejechanie sprawiało wiele problemów nawet żołnierzom amerykańskiej armii. Kiedy w 1919 roku przejazd konwoju z żołnierzami na zachód zakończył się aż 230 „incydentami” (wypadkami, awariami, ugrzęźnięciem w piasku i błocie), rząd postanowił zabrać się wreszcie za intensywną rozbudowę dróg.

Z czasem coraz dłuższe fragmenty trasy zamieniano w faktycznie dobrze przystosowaną do podróży jezdnię. To spowodowało, że wszystkie założenia zaczynały być stopniowo realizowane: przydrożne miasteczka rozwijały się, handel postępował, wojsko mogło sprawnie się przemieszczać, a Amerykanie – coraz sprawniej podróżować między miastami.

Podobnie było z późniejszą Drogą 66 i innymi drogami międzystanowymi, które od 1926 roku zaczęły przybierać już nazwy numeryczne, tworząc tym samym spójny i zrozumiały dla wszystkich system. Trasy biegnące wertykalnie (w kierunku północ-południe) miały przypisane numery nieparzyste, a biegnące horyzontalnie (w kierunku wschód-zachód) – parzyste.

 

Poznaj więcej kultowych szos Ameryki:

10 kultowych szos Ameryki (+ kilka mniej znanych!)

Szukasz zachwycającej trasy podróży po USA? Stany Zjednoczone to ogromny i niezwykle różnorodny kraj, a amerykańskie szosy są tak barwne i kultowe, jak hollywoodzkie...
Zobacz wpis

 

Skąd pomysł na „66”?

Budowa wspomnianej już kilkukrotnie Lincoln Highway miała rozpocząć rozwój infrastrukturalny kraju na wielką skalę, łącząc Nowy Jork z San Francisco – wówczas dwa najważniejsze miasta na wybrzeżach. O 13 lat młodsza Route 66, której oddanie do użytku datuje się dokładnie na 11 listopada 1926 roku, nie posiada aż tak barwnej historii, jak szosa Lincolna, która była projektem zupełnie nowatorskim. Ogólnie rzecz biorąc, samo powstanie sześćdziesiątki szóstki było po prostu kolejnym etapem budowy systemu.

Droga 66 w Chicago

Jeden ze znaków Route 66 w centrum Chicago

Łącząc dwa istotne, portowe miasta – Chicago z Los Angeles – była przedsięwzięciem, mającym ułatwić transport towarów i ludzi na tym kierunku. Wydawać by się mogło, że szosa nie może poszczycić się szczególnie fascynującymi początkami, z jakimi wielu romantycznie może ją kojarzyć. Najistotniejsze w tej historii jest jednak to, że nie kończy się ona wraz z oddaniem trasy do użytku. Wręcz przeciwnie, najbarwniejsze czasy dopiero miały nadejść…

 

Lata 30-te. Droga 66 staje się drogą marzeń

Oddanie Route 66 do użytku nie oznaczało końca prac nad jej biegiem. Podobnie jak Lincoln Highway, trasę wielokrotnie modyfikowano, doskonalono, a bodaj najsłynniejszą zmianą było jej przedłużenie w Kalifornii. W 1926 roku trasa kończyła się w ścisłym centrum miasta, a niemal dokładnie dekadę później, na początku listopada 1936 r., wydłużono ją o ok. 25 kilometrów, łącząc z brzegiem oceanu w Santa Monica. Wtedy przybrała zupełnie marzycielski charakter – w końcu nie każda trasa jest zwieńczona malowniczym molo, nad falami Pacyfiku!

przesuń

Istnieją jednak znacznie poważniejsze przesłanki do nazywania Route 66 szosą marzeń. Wszystko przez suszę na środkowym zachodzie oraz Wielką Depresję, czyli okres gospodarczego załamania, który skutkował wyraźnym zubożeniem większości Amerykanów. Ci, w poszukiwaniu nowych możliwości, uciekali na zachód. “Go West” miało oznaczać podążanie za nowym, lepszym życiem, którego oczekiwano przede wszystkim od Kalifornii. Droga 66, ze swoimi lasami, górami, pustkowiami, formacjami skalnymi, kanionami i rzekami, była świadkiem masowych migracji zdesperowanych Amerykanów. To właśnie emigranci zaczęli nazywać ją „Drogą Matką”. Podobno szosa miała troszczyć się o podróżnych i okrywać ich podczas przejazdu matczyną opieką.

Co ciekawe, do dziś można podziwiać dobrze oznaczone miejsce początku i końca trasy właśnie z okresu po rozbudowie. Początek Drogi 66 pokazujemy w naszym Przewodniku po Chicago i filmie o największych atrakcjach tego miasta.

Zobacz Route 66 i jej skrzyżowanie z Lincoln Highway w naszym filmie o atrakcjach Chicago!

Kryzys i masowe migracje

Masowe migracje na zawsze zmieniły oblicze i postrzeganie Route 66. Zaledwie 8% osób, które postanowiły osiedlić się w Kalifornii – wymarzonym Złotym Stanie – faktycznie tego dokonało. Pozostali, być może rozczarowani trudami życia w dopiero rozwijającym się obszarze kraju, finalnie znów ruszali w drogę, często po prostu z powrotem na wschód. Oznaczało to kilka lat wzmożonego ruchu na trasie, która liczyła przecież niemal 4 tysiące kilometrów. Podróżni potrzebowali pól campingowych, tanich moteli, przydrożnych barów, stacji benzynowych, a nawet rozrywki, która urozmaicała im tygodnie podróży. Powstawały kina samochodowe, kąpieliska, teatry… Droga 66 przyczyniła się do rozwoju miasteczek na całej jej długości, biegnąc zwykle przez ich centra.

przesuń

Co więcej, trudne lata trzydzieste oznaczały nie tylko wzrost popularności trasy, ale także jej modernizację. Jednym z pomysłów poradzenia sobie z Wielką Depresją był New Deal – ambitny plan Franklina Delano Roosevelta. Był to program wsparcia krajowej gospodarki poprzez realizację ogólnokrajowych inwestycji, zwłaszcza infrastrukturalnych. Kosztowna i pracochłonna modernizacja Ameryki miała skutkować ponownym pobudzeniem sektora produkcyjnego i budowlanego, a także zapewnić zmniejszenie bezrobocia. Skorzystała na tym również słynna “66”, którą od 1933 roku przez 5 kolejnych lat ulepszano, głównie poprzez jej całkowite utwardzenie. Tym sposobem Chicago zostało połączone z Los Angeles pierwszą w historii USA tak daleką i w pełni utwardzoną trasą. Pod tym względem Route 66 nie miała sobie równych.

 

Koniec wojny i wzrost popularności Route 66

Przyłączenie się Stanów Zjednoczonych do II Wojny Światowej oznaczało gwałtowną modernizację amerykańskiej armii. Szczególne znaczenie militarne zyskał zachód kraju – najpierw za sprawą rywalizacji z Japonią, a następnie ze Związkiem Radzieckim. Kluczowe bazy lokowano na Hawajach, Alasce, ale też w Kalifornii. Z kolei niezamieszkałe pustynie, na przykład w Nevadzie, okazały się idealnym miejscem do testowania nowych rodzajów broni – w tajemnicy przed społeczeństwem i agentami obcych wywiadów. Zachód w oczach władz jeszcze bardziej zyskał na znaczeniu. Co więcej, boom demograficzny i okres powojennego dobrobytu sprawiły, że Amerykanie znów masowo podróżowali po USA, przemierzając je coraz popularniejszymi szosami. Po wojnie Route 66 zaczęła wkraczać w swoją złotą erę.

przesuń

Prawdopodobnie najbardziej charakterystyczną dekadą dla Drogi Matki były lata 50-te i początek lat 60-tych. Podróżując po historycznych odcinkach szosy do dziś mija się stare motele, stacje benzynowe i restauracje o charakterystycznej architekturze, datowane często właśnie na te lata. Niektóre niszczeją, inne są zrewitalizowane i służą za atrakcje turystyczne. Nierzadko zdarzają się i takie, które funkcjonują do dziś, będąc świadkiem dynamicznej historii zmotoryzowanej Ameryki.

 

System Autostrad Międzystanowych

Zimna Wojna dla Ameryki to postępująca militaryzacja, ale też ciągłe życie w strachu przed reaganowskim “Imperium Zła”, czyli Związkiem Radzieckim. Prezydent Eisenhower był świadomy, że w przypadku masowego ataku, na przykład atomowego, konieczna będzie szybka ewakuacja ludności i przerzut wojsk w rejon działań wojennych. Stan dróg w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych nie pozwalał ani na jedno, ani na drugie. Coraz rzadziej potrafił też sprostać wydajnością coraz większej liczbie samochodów. Ówczesne władze podziwiały rozwiązania europejskie, w tym system autostrad niemieckich, rozwijany jeszcze w czasach III Rzeszy.

Dlatego, na wzór rozwiązań zza wschodnich brzegów Atlantyku, od 1956 stopniowo wprowadzano w życie „Narodowy System Międzystanowych i Obronnych Autostrad” lub krócej – Interstate Highway System. Miał już na zawsze zmienić obliczę wielu dotychczasowych tras, w tym Route 66.

 


Planujesz podróż?
Przeczytaj nasz przewodnik po USA!


 

Nowe drogi bardzo często budowano wzdłuż starych szos. Były co najmniej dwupasmowe, pozbawione ostrych zakrętów, skrzyżowań, czy stromych wzniesień, a nowa nawierzchnia pozwalała na szybką i bezpieczną jazdę. Przeniesienie ruchu na autostrady spowodowało gwałtowny spadek znaczenia starych tras, a co za tym idzie – opustoszenia i niszczenia wielu miasteczek wzdłuż jej oryginalnej trasy.

 

Śmierć legendy: czy Droga 66 nadal istnieje?

To niezwykle ciekawe, że Droga 66 pomagała amerykańskiej armii, rozwijała lokalną i krajową gospodarkę, przez dekady wspierała migrację ludności, z czasem stała się nawet atrakcją samą w sobie, aby następnie w efekcie jednego podpisu przejść do historii.

Jednak Route 66 nie umarła zupełnie. Po zbudowaniu sieci nowych dróg na pewno straciła na popularności, chociaż… jeszcze bardziej zyskała na autentyczności. W latach 50-tych, 60-tych i 70-tych w poszukiwaniu szczęścia szosę pokonywali beatnicy, środowiska hippisowskie, grupy motocyklowe, ale przede wszystkim po prostu podróżnicy, chcący uciec choć na jakiś czas od codzienności. Autostrada ze swoim pędem i nudą nie mogła spełnić takich oczekiwań. Wzdłuż Route 66 powstawały barwne ośrodki sztuki, a bezkresna droga stała się dla podróżnych czymś znacznie ważniejszym, niż tylko łącznikiem między miastami.

przesuń

Całkowite zastąpienie Drogi 66 dwupasmowymi szosami trwało 30 lat, aż 13 października 1984 roku ostatnim miasteczkiem, które ominięto trasą przelotową, stało się turystyczne Williams w Arizonie. Odcięcie od głównego szlaku tej popularnej bazy wypadowej dla turystów odwiedzających Wielki Kanion, można uznać za symboliczny koniec Route 66. Oficjalnie jej nazwę wykreślono z map dróg międzystanowych rok później, by nie wprowadzać podróżnych w błąd. Do dziś tym, co pozostało po latach jej świetności zostały tysiące historii, które pasjonaci odkrywają na nowo w zakamarkach Internetu, książkach i filmach. Poza zabytkowymi fragmentami Historic Route 66, oryginalna trasa już nie istnieje. W wielu miejscach jest porośnięta trawą, zasypana ziemią i zupełnie nie nadaje się do jazdy.

 

Route 66 dzisiaj

Nie da się dziś pokonać trasy pomiędzy Chicago a Los Angeles Drogą 66. Ruch samochodowy jest prowadzony szerokimi autostradami, wijącymi się wzdłuż oryginalnej szosy. Wiele osób pędzących między tymi miastami z pełnym przekonaniem traktuje swoją podróż tak, jakby przebiegała legendarną sześćdziesiątką-szóstką, co nie jest oczywiście prawdą. Niektórzy nie zdają sobie sprawy, że autostrada nie tylko nie jest Drogą 66, ale wręcz ową matczyną trasę uśmierciła. Z tą “śmiercią” nie jest jednak tak źle, jak mogłoby się wydawać.

 

W rzeczywistości, po latach zaniedbywania, w 1999 roku w życie wszedł program ochrony szosy. Drogę na wielu odcinkach zaczęto nie tylko podtrzymywać w stanie względnej zdatności, ale też rozpoczęto starania o przywrócenie jej należytego blasku, promując retro-miasteczka, przez które niegdyś przebiegała. Przede wszystkim jednak zaczęto inwestować w samą szosę, ponownie łącząc ją ze zmotoryzowanym światem.

 

 

I tu niespodzianka. O dziwo, po latach zaniechań, obecnie aż 85% Route 66 jest przejezdne! To naprawdę niezwykłe, bo przez pół dekady szosa ulegała bardzo silnemu zniszczeniu. Podróżowanie Route 66 w dzisiejszych czasach nie należy jednak do najłatwiejszych. Mknąc autostradą co jakiś czas mija się znaki kierujące na kolejne odcinki zabytkowej “Historic Route 66”, ale to zazwyczaj niedługie fragmenty ze sklepami pamiątkowymi, muzeami, restauracjami i motelami. Dłuższe odcinki, z dala od takich miasteczek nie zawsze są tak dobrze oznaczone. Co więcej, nawigacje lubią kierować na główne trasy, a wiele fragmentów dawnej “66” dziś ma zupełnie inne nazwy lub inne numeracje, przez co łatwo stracić orientację, zwłaszcza w centrach miast.

 

Zwiedzanie historycznej Drogi 66 – jak ją przejechać?

Sposobem na poradzenie sobie z teraźniejszością jest odpowiednie przygotowanie. Jeśli chcesz poczuć się jak za dawnych lat i przejechać całą, oryginalną Drogę 66 (tam, gdzie to możliwe), przed wyjazdem przygotuj dokładną listę miasteczek i atrakcji wzdłuż jej dawnego biegu. Aktualnie tworzymy oddzielny artykuł z opisem takich atrakcji, więc zachęcamy do odwiedzania naszej strony! Planując przed wylotem do USA trasę, stwórz bazę adresów i ewentualnych wskazówek, a podróżując, wpisuj jeden adres po drugim. Pamiętaj, by cały czas kontrolować nawigację, bo nawet jeśli włączysz opcję unikania autostrad, to wciąż będzie szukać najszybszej dostępnej trasy i w wielu miejscach może poprowadzić cię innymi, lokalnymi drogami.

Historia Route 66

 


Chcesz, abyśmy opracowali Twój plan podróży?
Skontaktuj się z nami!


 

Podsumowując, jeśli chcesz poznać dawnego ducha Ameryki i miejsca związane z historią podążania za szczęściem, unikaj autostrad. Korzystaj z atrakcji Drogi 66, śpij w przydrożnych motelach, jedz w restauracjach, pamiętających dawne lata. Pamiętaj, aby zawsze miec naładowaną baterię w aparacie, bo trasa w wielu miejscach naprawdę cię zaskoczy. To będzie być może najbardziej niezwykła, pełna autentyczności podróż w twoim życiu!

 

Historyczne Oatman przy Drodze 66

 

Na zakończenie: filmy z historią Drogą 66 w tle!

Jeśli chcesz poczuć klimat Drogi 66, polecamy filmy drogi. W zasadzie nie muszą dotyczyć konkretnie Route 66, ale po prostu podróży przez USA i pogoni za marzeniami. One doskonale oddadzą atmosferę także wspomnianej sześćdziesiątki-szóstki. Produkcją zasługującą na szczególną uwagę jest animowany film „Auta”. W znakomity sposób przedstawia okres, w którym miasteczka wzdłuż popularnej niegdyś szosy musiały zmagać się z niemal całkowitym zapomnieniem. Wśród innych propozycji na pewno powinny pojawić się Easy Rider, Bonnie i Clyde, Thelma i Louise, Bagdad Cafe, czy Vanishing Point.

przesuń
  • Auta (2006): kultowy film animowany, rewelacyjnie oddający historię i ducha Drogi 66
  • Easy Rider (1969): dwóch rebeliantów wsiada na motocykle i wyrusza w podróż przez Amerykę
  • Bonnie i Clyde (1967): słynna historia pary przestępców, żyjących w latach 30-tych. Co ciekawe, ich garaż można zobaczyć nieopodal Drogi 66 w Joplin, Missouri
  • Thelma i Louise (1991): detektyw trafia na trop podróżujących przez Amerykę przyjaciółek
  • Bagdad Cafe (1987): Niemka odwiedza opuszczony fragment Route 66 w Kalifornii
  • Vanishing Point (1971): bez ograniczeń. Liczy się tylko podróż i niczym nie skrępowana wolność
  • Paryż, Teksas (1984): mężczyzna cierpiący na amnezję stara się przypomnieć, kim tak naprawdę jest
  • Grand Theft Auto (1977): za dorwanie uciekających zakochanych przysługuje wysoka nagroda. Gratka dla fanów pościgów, wybuchów i wypadków
  • Two-Lane Blacktop (1971): kolejny film o wolności i poszukiwaniu szczęścia. Fani szybkiej jazdy postanawiają rozpocząć wyścig przez USA
  • Pojedynek na szosie (1971): zwyczajna podróż zmienia się w śmiertelny pojedynek z maniakalnym kierowcą ciężarówki. To pierwszy pełnometrażowy film S. Spielberga.
  • Wyścig armatniej kuli (1981): kolejny film o nielegalnych wyścigach przez Amerykę
  • Autostopowicz (1986): thriller o parze studentów, wyruszających w podróż autostopem
  • Mała Miss (2006): lekki film o dziewczynce, która udaje się z rodziną w podróż do Kalifornii, by móc wziąć udział w konkursie piękności
  • Grona Gniewu (1940): na podstawie powieści J. Steinbecka. Ta propozycja najdosadniej ukazuje trudy migracji w latach kryzysu i znaczenie Drogi 66 w jej początkowych latach istnienia.

 

Autor: Łukasz

 

Komentarze

Dodaj komentarz