Wczorajszy lot był nieco mniej przyjemny. Przede wszystkim za sprawą pory i zmian czasu – mieliśmy wrażenie, że wszystko jest na opak. Śniadanie dostaliśmy przed lądowaniem, a więc gdy Melbourne szło już spać… Ale i tak dobrze, że udało się nam wylądować! Przed startem pilot poinformował, że jest problem z podwoziem samolotu i musi zjechać ponownie pod terminal, żeby mechanicy mogli to sprawdzić. Przez to mieliśmy godzinę opóźnienia 🙂

Na pokładzie dostaliśmy tort, tuż przed lądowaniem, na naszą rocznicę. Pyszny ale z dwa razy za duży 😀 kontrola paszportów trochę trwała, ale generalnie było ok. Dziś z rana jedziemy po auto, a teraz trwa nasza noc na terminalu linii Qantas.

Dziś chcemy też kupić australijską kartę SIM żeby mieć Internet więc na pewno przed spaniem się odezwiemy. Powinno być to między 13 a 16 waszego czasu 🙂

PS.: Póki co brak pająków. A brałem już prysznic w lotniskowej łazience.

Autorzy:Łukasz

Komentarze

  1. m.
    2 września, 2015

    No właśnie widziałem, że mieliście spore opóźnienie. Co więcej – Wasz lot nad oceanem zniknął z flightradar, ale potem zauważyłem, że żadnych lotów nad oceanem nie widział, więc spoko 🙂 Miłego pobytu, „honeymooners” 😀

  2. M.M.
    2 września, 2015

    Witam … super , że Jesteście już na miejscu … proszę nie pisz o problemach w czasie lotu – no chyba chcesz żebym kiedyś wszedł na pokład samolotu , sam tego chcę !!! …. Wszystkiego najlepszego z okazji kolejnej rocznicy , tort naprawdę spory ! Pozdrowionka z Dobrodzienia …..

  3. EB
    2 września, 2015

    Rozczuliliście mnie, Kochani kolejnych tak wspaniałych rocznic. Wspaniałej podróży!

Dodaj komentarz