Wczorajszy dzień był naszym przedostatnim w Stanach i ostatnim, poświęconym na zwiedzanie. Widzieliśmy Centrum Rockefellera, wszedłem nawet do środka budynku, by przyjrzeć się malowidłom. Następnie rozkoszowaliśmy się nachosami firmy Doritos i pysznymi (jak zawsze) Arizonkami, w samym środku Central Parku, podziwiając grę w Baseballa. Po wypiciu naszej mrożonej herbatki, trzeba było pilnie wracać do mieszkania, bo zapomnieliśmy zamknąć okna, o co prosił nas właściciel mieszkania (pokój na parterze, na Brooklynie…). Wyszło nam to na dobre, bo zrobiliśmy Check-In na stronie Lufthansy i mamy dobre miejsca w samolocie.

Po kilku przesiadkach znów byliśmy w centrum Nowego Jorku. Ostatni dzień świętowaliśmy w Starbucksie, przy mrożonej kawie i czekoladkach Lindta. Mniam mniam mniam 😀 Następnie ponowny, kulturalny spacer po Central Parku i wieczorne zwiedzanie Midtown. Budynek Tiffany’ego zaliczony. Times Square: równierz. Tam byliśmy równo o północy, dzięki czemu widzieliśmy przejazd motocyklistów z okazji rocznicy wyburzenia WTC. 10 minut i setki (jeśli nie tysiące) motorów! Genialne 😀

Dzień zakończył się darmowymi frytkami w głównym McDonalds na Times Sq (za uzupełnienie jakiejś ankiety) oraz podziwianiem faceta, malującego sprayem panoramę Nowego Jorku. Po krótkim targowaniu, zgodził się zrobić nową pamiątkę dla nas. Dodatkowo mogłem nagrać, jak pracuje! Także nice 🙂

Dziś wylot do Polski. Musimy iść jeszcze do naszego banku, kupić bilet na pociąg i już tylko rozkoszować się napojami w samolocie 😀

Przylot jutro około godziny 10am, czasu Dobrodzieńsko-Oleskiego.

Edit: już jesteśmy na lotnisku!

Autorzy:Łukasz

Komentarze

  1. B.M.
    11 września, 2013

    Cieszymy się, że już za parę godzin się spotkamy!!!

    Do zobaczenia w Krakowie!!!

Dodaj komentarz