AirBerlin & Berlin Airport: THE WORST!!!

Lista niedorzeczności, jaka dziś miała miejsce jest długa. Ale spróbuję ją skrócić.

Zaczęło się fajnie. Rano śniadanie w Gothenburgu, chodzenie po mieście – fajnie. Transfer na lotnisko w porządku. Samo lotnisko w Szwecji – też.

Aż mój odlot AirBerlin zaczął się spóźniać. No trudno, zdarza się. Kolejne minuty lecą… a obsługa nic nie wie… Nagle przychodzi pilot samolotu i z pełnym wstydu wyrazem twarzy mówi, że nigdzie nie polecimy. Przyczyna… Awaria samolotu? Nie. Pogoda? Nie! No to o co chodzi…? O to, że upadające AirBerlin zalega z płatnościami za usługi lotniska i te postanowiło uziemić maszynę na ziemi aż na ich konto nie wpłyną wszystkie należności. Super, super, super.

Minęła minuta, kwadrans, godzina, jeszcze z kolejna i wreszcie płatności uregulowano. Wsadzono nas do autobusu ale z odlotu nici, bo wielce jakieś ustalenia z pilotem. Kierowca autobusu (Szwed) najdokładniej skomentował to wszystko słowami „Deutschland kaput”, „kein ekonomy” itd.

Lot oczywiście poza „przepraszamy” bez żadnych posiłków, nawet wody za tyle czekania nie dostaliśmy. No chyba, że ktoś chce zapłacić. Po wylądowaniu w zapyziałym Berlinie (TXL) kolejka jak za komuny, bo wszystkim zdążyły poodlatywać samoloty do domu. Nam też. Postawili jednego pracownika do przebukowywania biletów dla prawie całego samolotu. Czy ktoś w tych Niemczech ma rozum?

W końcu udało się zamienić bilet. Po kilku godzinach oczekiwania już chcemy wchodzić na pokład. Problem w tym, że nasz samolot wylądował nie na tym lotnisku co trzeba. Oczywiście powodu nie podano. Cóż, okazało się, że niespodzianka: na lotnisku jest bomba. Z czasów wojny. Te sieroty przez 70 lat po sobie jeszcze nie posprzątały?? I akurat dzisiaj ich naszło.

Oczywiście wody nadal zero, jedzenia zero, noclegu już całkiem. „Bo AirBerlin nie współpracuje z żadnym dostarczycielem”. Złota rada kobiety, która miała nam „we wszystkim pomóc” – wylot jutro o 8 lub 13, nocleg załatwcie sobie sami. Gdy wykonaliśmy telefon, aby dopytać osoby decyzyjne czy tak faktycznie może być – wezwała ochronę bo blokujemy innych.

Wracamy PolskimBusem. 20h zamiast 4…

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: