Interviews

Krótki, lecz treściwy wpis o tym jak rozmawiać z amerykańskim pracodawcą.

Na początek: co usłyszałem od jednego z przedstawicieli resortu. Otóż, okazuje się, że Polacy to nacja dziwna, bo choć generalnie znamy dobrze angielski (Polska to 4. kraj świata pod względem poziomu drugiego języka), to chyba myślimy, że jesteśmy słabi i wstydzimy się mówić. Słyszałem też, że największe problemy mamy z opowiadaniem o sobie. Tutaj zdecydowanie wygrywają z nami Węgrzy, Słowacy, czy Czesi. Nie wspominam o krajach zachodnich, w których generalnie ludzie są otwarci.

Tak więc o czym należy pamiętać podczas targów pracy?

1. Uśmiechaj się – pokaż, że jesteś pełny optymizmu! Pamiętaj, że rozmawiasz z Amerykaninem, dla którego wielkim szokiem jest pesymizm. Yes, you can!

2. Gdy pracodawca chce usłyszeć coś o Tobie, Twojej osobowości i zainteresowaniach, nie ograniczaj się do kilku słów. Powiedz dlaczego robisz to, co robisz, od kiedy, jakie wiążesz z tym plany, czy przyda Ci się to jakoś w USA, jak ważne są dla Ciebie zainteresowania itp. Musisz udowodnić, że Polak to nie cichy, wystraszony świata, ciągle narzekający maruda, ale dobry znajomy, otwarty na ludzi, z pasją i chęcią dzielenia się emocjami. To superważne!

3. Kłamstwo ma krótkie nogi, więc na pytania odpowiadaj szczerze. Pytają o doświadczenie w danej pracy, a Ty go nie masz? Odpowiedz, że go nie masz i od razu dodaj, że chętnie się tego podejmiesz, a tak w ogóle to robiłeś/aś w życiu tyle podobnych rzeczy, że co to za problem. Nigdy nie odpowiadaj wyłącznie przecząco.

4. Zapoznaj się z ofertami pracy! Zobacz strony internetowe kampów, położenie na mapie, dowiedz się czegoś (przynajmniej o kilku najważniejszych dla Ciebie obiektach). Możesz być zapytany/a o to, dlaczego chcesz pracować akurat na takim kampie, a nie innym.

5. Na koniec rozmowy rozmówca rzuca w nas kwestią: Czy masz jakieś pytania? Częsta odpowiedź to ‚nie’. Nam – kandydatom, wydaje się, że ‚nie’ oznacza potwierdzenie tego, że już wszystko wiemy, podczas gdy dla pracodawcy oznacza to brak zainteresowania i niewiedzę na temat kampu! No bo przecież gdyby znał obiekt, a przynajmniej warunki uczestnictwa w programie, to mógłby zadać setki pytań, które nasuwają się same. NIGDY nie mów ‚nie’!!! Możesz zapytać o to, jak dostać się z lotniska na kamp; czy w dniu wolnym można się wybrać do najbliższego miasta; czy na terenie obiektu jest dostępny dla pracowników Internet; ile osób będzie pracować na Twojej pozycji; czy kamp oferuje siłownię… Itd, itp 🙂

6. Rozmowę zacznij od „Good morning, how are you”? Usłyszysz na to „Fine, how are you?”. Czasem nawet od razu odpowiadają pytaniem na pytanie. Podczas powitania należy stanowczo i pewnie ścisnąć rękę.

7. Staraj się utrzymywać kontakt wzrokowy przez większość czasu.

8. Słuchaj uważnie. Amerykanie mają piękny akcent, ale może być on dla Twojego ucha lekkim szokiem, co utrudnia zrozumienie. Pamiętaj, że wszyscy się tylko uczymy i nikt nie jest native-speakerem. Pracodawca też to wie, więc spokojnie 🙂

9. Jeśli czegoś nie rozumiesz, zapytaj „What do you mean?” (co masz na myśli?). Brzmi to tysiąc razy lepiej, niż „Nie rozumiem”, a oznacza to samo. Taki fajny trick, zmuszający pracodawcę do wytłumaczenia nam pytania, bez przeświadczenia, że druga strona go nie rozumie. To naprawdę działa!

10. Na koniec, strój i wygląd: ładnie, elegancko, ale bez przesady. Fajna koszula, ewentualnie marynarka. Dziewczyny: może być spódniczka, mogą być spodnie. Do tego coś ładnego na górę – bez specjalnych kreacji. Hotel jest klimatyzowany, więc będzie ciepło.

Na koniec najważniejsze: bądź sobą i weź to sobie na spokojnie! Nie ma co się stresować, to zwyczajna rozmowa z drugim człowiekiem. Wszyscy mamy podobny angielski, wszyscy podobne umiejętności, nikt nie jest w żaden sposób gorszy. Amerykanie to świetni ludzie i zobaczysz, że spotkanie z nimi to czysta przyjemność i często sporo śmiechu 🙂

Powodzenia, dajcie znać jak poszło i piszcie w razie pytań 🙂

0 thoughts on “Interviews

  • Może się okazać, że nie dostaniesz pracy. Wszystko zależy od Ciebie i pracodawcy – to są rozmowy kwalifikacyjne o pracę. Na pewno jednak znacznie (!) łatwiej o pracę na targach, niż przez Internet!!!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: