Dzień wolny nr 2. Nie ma za bardzo co pisać, czekamy na Rajd Polski, może uda się zobaczyć.

Dodaje nowe zdjęcia: tak wygląda kuchnia po dostawie i z nową klimatyzacją, którą JA SAM (!!!) zrobiłem, mój „hotel” z nową pułką i ścianą z opisem całego support staff oraz moja kochana gitara. Uznaliśmy, że jest to Pan Bass, bo po pierwsze – Marta stwierdziła, że „P-Bass” oznacza „Pan Bass”, a ja dodałem, że przyszedł z delikatnym wgnieceniem w jednym miejscu, a kobieta tak by się na pierwszym spotkaniu nie pokazała 🙂

Dodaje też krótki filmik z tego, jak coś tam gram. BEZ głośnika, bo cały czas pada i pójdę na salkę może w trakcie kolacji.

 

Komentarze

  1. E.B
    Czerwiec 30, 2014

    Pięknie rozpoczął mi się dzień, najpierw basen a na deser zobaczyłam i usłyszałam jak Łukasz gra na bardzo przystojnym Panie Basie! Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz