Używamy plików cookie, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz w celach statystycznych i marketingowych. Klikając „Akceptuję”, wyrażasz na to zgodę. Politykę prywatności możesz sprawdzić tutaj.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych, konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi żądanej użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny, niezbędny do przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych.
Przechowywanie lub dostęp techniczny do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
E.B
08.06.2014To cudownie, że macie szansę na relaks i nie przepracowujecie się. Pozdrowienia!!!
Bożena
08.06.2014Hej Łukasz siedzimy z ciocią Dorotą na balkonie i przeczytałyśmy co już zdążyłeś napisać.Jak widać wrażeń bez liku,a Londyn zrobił duże wrażenie.Cieszymy się,że jesteście już cali i zdrowi na miejscu i że na razie jest jeszcze czas na odpoczynek i spędzanie czasu nad oceanem.U nas ponad 30 st.i też jest fajnie.Pozdrawiamy Bożena.
B.M.
10.06.2014Witam Was.
Cieszę się, że fajnie spędzacie czas, że jesteście znowu razem. Zastanawiałeś się, co to za święto było w Londynie, ze wyjechała Królowa. Przecież Ona wyjechała Was przywitać:-)
Ja też mam „jeżdżony” tydzień: w niedzielę byłam w Górach Świętokrzyskich a dzisiaj w Stołowych (konkretnie na Szczelińcu). Nie witała mnie tam jednak żadna orkiestra:-(
Korzystajcie z każdej wolnej chwili, bawcie się dobrze. Może uda nam się znowu kiedyś pogadać?
Pozdrawiam, ucałuj Martę Pa
M.M.
11.06.2014Czekamy na nowe wiadomości i zdjęcia . Pozdrawiamy Was . Pa …..