Droga numer 1, jedna z najpiekniejszych na swiecie, rzezywiscie zapadnie wszystkim w pamieci. Ocean, gory, serpentyny, wodospady, skaly, piasek, slonce I zmieniajaca sie roslinnosc… Przepieknie! Zdjec I filmow mamy setki. Ciezko wybrac najlepsze.  Jedynka z Los Angeles wyjechalismy z rana, by juz wieczorem oddac wyporzyczony samochod w San Francisco. Samochod super: 8 tysiecy mil przebiegu, 2013 rok, w pelni wyposazone, amerykanskie: Chevrolet. Wygoda samochodu oraz widoki za oknem spowodowaly, ze prawdziwe zmeczenie poczulismy dopiero w hotelu. Gdy Marta i Krzysiek rozkoszowali sie nowym miejscem pobytu, ja z Rolandem pojechalismy oddac auto. Nie obylo sie bez przygod, bo najpierw prawie zabraklo nam paliwa, a na stacji obslugowej musielismy poprosic jakiegos tubylca o uzyczenie amerykanskiej karty, nastepnie nie moglismy znalezc wjazdu do firmy, u ktorej wypozyczylismy samochod, bo wydawalo nam sie, ze wszedzie sa kolczatki, a na koniec podrozowalismy Lincolnem za 70 dolarow… Dobrze, ze zaplacimy za niego w czworke!

Dzis od rana zwiedzalismy. Citi Hall, Castro Street, park na wzgorzu, Height, Golden Gate Park oraz sam most. Tak po krotce… kupilem hipisowska koszulke, a ta dzielnica podobala mi sie najbardziej. Most Golden Gate…. WOW. Niesamowity. Szczegolnie wieczorem… Wybralem sie z Marta na ‘trzecie wzgorze’, okolo godziny drogi piechota od tego olbrzyma. Widok nie do opisania! Sam most, po ktorym chodzi sie ponad 40 minut (odleglosc z mieszkania pod Sukiennice), w pelni delikatnie oswietlony, robil wrazenie, a miasto w tle i ocean wokol potegowaly je dziesieciokrotnie.

Gdy wracalismy do hotelu okazalo sie, ze nie mozemy przejsc, bo ‘Zlota Brama’ zamykana jest dla pieszych po 21. Za pewne przez przytlaczajaca liczbe samobojstw, Nasza 21.04 przekonala sluzby ochrony do otwarcia mostu tylko dla nas! VIPy 😀 Wpolowie przyjechal kierowca ochrony i powiedzial, ze nas podrzuci na druga strone. VIPy po raz drugi 😀

San Francisco okazalo sie bardzo przyjazne, urokliwe i calkime inne niz to, co dotychczas widzielismy w tym wielkim kraju. Ja juz koncze, a tymczasem… zdjecia:

Komentarze

  1. D.W
    27 sierpnia, 2013

    Droga przepiękna , cudne widoki most też super.Zwiedzajcie dalej . Pa pozdrawiamy D.W.

  2. E.B.
    27 sierpnia, 2013

    Przepięknie! też chcę…! Już sobie nawet walizkę kupiłam! Jesteście wspaniali! Pozdrawiamy Was serdecznie.

  3. K, D i N MIŚKI :)
    28 sierpnia, 2013

    Super, Super, Super!!!!!! Zazdrościmy i życzymy Wam jeszcze więcej wrażeń! Niech czas płynie dla Was baaaaaaardzo wolno żebyście jak najdłużej mogli się cieszyć tą przygodą. Gorąco Was pozdrawiamy i dziękujemy za śliczną pocztówkę z Nowego Jorku:) Przyszła dzisiaj:) Natalce baaardzo się podobała:)

  4. B.M.
    28 sierpnia, 2013

    🙁 A myśmy jeszcze kartki nie dostali…. 🙁

  5. B.M.
    28 sierpnia, 2013

    Dostaliśmy!!! Nawet trzy 😀

    Wielkie dzięki !!!

  6. miras
    31 sierpnia, 2013

    My też bardzo dziękujemy za pocztówkę! Twoje relacje są super! Pozdrawiamy.

  7. Kasia
    2 września, 2013

    a ja nic nie wiem o kartce… ale może to część niespodzianek które na mnie czekają:) ps. życie VIP’a to jest to ja właśnie snuję plany na przyszłość, myślę że bym się odnalazła w tej roli 😀

Dodaj komentarz