fbpx

Blog

Zobacz listę wszystkich wpisów poniżej lub wybierz jedną z kategorii:

USAAustralia, Meksyk, JaponiaKorea, Pozostałe wyprawy

USA: Nowy Jork – przyjazd na Greenpoint

Jeszcze nie widzieliśmy centrum. Jesteśmy u Sylwii na Greenpoointcie czyli prawie jak w Polsce 🙂 Loty były fajne, mama sama zamawiała drinki 🙂 po 25 […]

Czytaj więcej...
Lotnisko w Warszawie – ruszamy do USA

Jesteśmy na lotnisku. Wylatujemy o 11:50, a mamy i Mateusz – pół godziny później. Teraz czekamy na odprawę i już za chwilkę zmykamy do strefy […]

Czytaj więcej...
Zwykłe przemyślenia

Tym razem nie będzie informacji praktycznych. Żadnych zaproszeń na spotkania ze mną też nie. Bo mamy wakacje. Idąc zupełnie pustym chodnikiem przez z roku na […]

Czytaj więcej...
Ostatnia szansa!

Niesamowite jak czas biegnie do przodu. Moi drodzy, już zaczął się sezon wielkiego zatrudniania w USA. 7 grudnia pierwsze targi pracy Camp Leaders! (pozostałe daty […]

Czytaj więcej...
Camp Leaders w Krakowie

Krótka notka prasowa! 🙂 Dziś (21.10.2015) w godzinach od 9 rano do 15 możecie spotkać mnie w pawilonie sportowym Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Razem z […]

Czytaj więcej...
Australia: Powrót do domu przez Doha

Kataru zobaczyć się nie udało. Mieliśmy jechać na darmową wycieczkę, ale nikt tu nic nie wie – ani my nie wiemy gdzie są zapisy i […]

Czytaj więcej...
Australia: Pożegnanie z Melbourne i powrót do Polski

Po wczorajszym spacerze wokół Parku Aberta udaliśmy się do centrum. Z jego środka wyrastają kilkaset metrów ponad ziemię piękne, prostokątne wieżowce. W jednym z nich […]

Czytaj więcej...
Australia: Pociągiem z Sydney do Melbourne

Dwa dni temu się najeździliśmy, a raczej napływaliśmy. Zaczęło się od przejazdu do dzielnicy Parramatta – szukałem butów, ale nie było. Następnie centrum Sydney, a […]

Czytaj więcej...
Australia: Sydney – plaże surferów

Wczoraj byliśmy w Blue Mountains. Park narodowy niedaleko przedmieść Sydney. Nazwa wzięła się od błękitnego koloru parującego eukaliptusa. Tam przejechaliśmy się trzema kolejkami, zjedliśmy pizzę, […]

Czytaj więcej...
Australia: Sydney – niezwykła opera

Ultra szybki wpis. Zwiedzaliśmy prawie cały dzień Sydney. Dzielnicę The Rocks, most Harbour Bridge, centrum finansowe oraz ogrody królewskie. Przede wszystkim jednak Operę. Po wypitej […]

Czytaj więcej...
Australia: Sydney – rozstanie z JUCY :(

Rano po pakowaniu dotarliśmy do Sydney. Trochę się korkowało wokół centrum, ale w miarę sprawnie to poszło. Definitywnie rozstaliśmy się z JUCY… Było ostatnie tankowanie, […]

Czytaj więcej...
Australia: Gold Coast – turystyczny kurort

Wczoraj cały dzień jeździliśmy po wybrzeżu, a konkretnie jego Złotej części. Gold Coast to ogromny kurort, porównywany z amerykańskim Miami (jest tu nawet miejscowość Miami, […]

Czytaj więcej...
Australia: Lone Pine – sanktuarium koali

Dziś całą noc lało. Tak dudniło, że nie potrafiłem spać. Na szczęście nad ranem się wypogodziło i wyruszyliśmy do Brisbane. Jechaliśmy blisko centrum, więc widoki […]

Czytaj więcej...
Australia: Fraser Island – największa piaskowa wyspa świata

Rano wyruszyliśmy na Rainbow Beach. Tam szybkie śniadanie i równo o 7:30 wejście do autobusu z napędem na dwie osie. Rozpoczęliśmy wycieczkę na Fraser Island. […]

Czytaj więcej...
Australia: Wielka Rafa Koralowa – lecimy na wyspę Lady Elliot

Dzisiejszy dzień był niesamowity. Oceniając wrażenia w skali od 1 do 10, zdecydowanie zasługuje na milion i to z plusem. No i żyjemy, a o […]

Czytaj więcej...
Australia: Airlie Beach – wakacyjny klimat

Wczoraj po oglądaniu pająków w muzeum tropikalnych zwierząt Queensland wyjechaliśmy z przepięknego Townsville. Spaliśmy na fajnym parkingu, a dziś od rana jesteśmy w australijskiej Łebie. […]

Czytaj więcej...
Australia: Townsville – baseny z siatkami przeciw rekinom

Rano z Balgal wyruszyliśmy do Townsville. Jedzie się niecałą godzinę , głównie dwupasmową drogą z ograniczeniem prędkości do 100km/h co zwłaszcza tutaj, w Australii strasznie […]

Czytaj więcej...
Australia: Balgal Beach – cudowne bezpłatne miejsce na nocleg

Cześć! Rano kąpaliśmy się w małych jeziorkach, pełnych skał, rybek, tropikalnych roślin i wodospadów. Rozmawialiśmy tam chwilę z Kanadyjczykami, którzy robią podobną do naszej trasę. […]

Czytaj więcej...
Australia: Wallaman Falls – potęga natury

Z rana wyjechaliśmy w stronę wybrzeża. Po kilku godzinach dotarliśmy nad ocean, do Townsville. Będziemy je zwiedzać później. Dziś pojechaliśmy na północ zobaczyć lasy tropikalne […]

Czytaj więcej...
Australia: Prairie – podróż do ostatniej kropli paliwa

Wczoraj po raz pierwszy widzieliśmy kangury. W sumie osiem. Wszystkie w nocy, gdy jechaliśmy na kolejny nocleg. Dwa z nich chciały popisać się jak szybko […]

Czytaj więcej...